Jeśli włoski bar tapas kojarzy Ci się głównie z gwarem, kieliszkiem wina i talerzykami, które znikają szybciej niż ostatni kawałek pizzy na imprezie, to va bene cicchetti ma szansę wpasować się w ten klimat idealnie. To miejsce, które łączy swobodę włoskiego aperitivo z miejskim luzem i menu, przy którym łatwo udawać, że „zamówię tylko coś małego” kończy się po trzeciej przystawce. A potem jeszcze tylko deser. I może kawa. I może jednak drugi kieliszek.
Co to właściwie jest va bene cicchetti?
W nazwie kryje się cała idea lokalu. „Cicchetti” to drobne włoskie przekąski, najczęściej podawane w formie małych porcji do dzielenia się przy stole. W praktyce oznacza to, że zamiast jednego dużego dania dostajesz kilka mniejszych smaków, dzięki czemu kolacja zamienia się w mini podróż po kuchni Italii. va bene cicchetti działa więc trochę jak włoski odpowiednik „spróbuję wszystkiego”, tylko bez konieczności zamawiania pół karty i bez udawania, że ktoś naprawdę ma miejsce na dodatkowe grissini.
Atmosfera jest tu zwykle lekka, swobodna i nastawiona na wspólne biesiadowanie. To nie jest miejsce, do którego wpada się z miną „szybko, bo mam parking na pięć minut”. Raczej: „usiądę, zamówię, pogadam i zobaczę, co jeszcze wyląduje na stole”. Właśnie w tym tkwi siła conceptu cicchetti — można próbować, porównywać i dzielić się jedzeniem, a przy okazji prowadzić ważne rozmowy o życiu, winie i tym, czy burrata może być zbyt dobra.
Menu, czyli małe porcje, wielkie emocje
Menu w takim lokalu zwykle opiera się na przystawkach, przekąskach i daniach idealnych do dzielenia. Można spodziewać się klasyków inspirowanych włoską kuchnią: focacci, bruschett, oliwek, serów, wędlin, carpaccio, małych kanapek, warzyw przygotowanych na różne sposoby, a także dań sezonowych. W niektórych wariantach pojawiają się również makarony, ryby albo ciepłe propozycje, które podnoszą temperaturę wieczoru szybciej niż espresso po kolacji.
To, co wyróżnia taki koncept, to brak nadęcia. Dania mają być smakowite, dobrze podane i stworzone do zamawiania po kilka sztuk. Dzięki temu gość nie musi wybierać między „tym dobrym” a „tym bardzo dobrym”, tylko może po prostu zorganizować własny degustacyjny maraton. Jeśli szukasz miejsca na randkę, spotkanie ze znajomymi albo wieczór, kiedy chcesz zjeść coś eleganckiego, ale bez wykładu o sztuce talerza — brzmi obiecująco.
Ceny w va bene cicchetti – ile trzeba przygotować?
Ceny w lokalu o takim charakterze zazwyczaj plasują się w średnim lub średnio-wyższym segmencie, co nie powinno dziwić: płaci się nie tylko za jedzenie, ale też za klimat, jakość składników i pomysł na podanie. Małe porcje mogą sprawiać wrażenie przystępnych, ale przy zamówieniu kilku pozycji, napojów i deseru rachunek potrafi zaskoczyć jak dodatkowy serwis przy stoliku. Innymi słowy: to nie jest budżetowa stołówka, tylko miejsce na przyjemny, smakowy „mały luksus”.
Najrozsądniej potraktować wyjście do takiego baru jak planowany wieczór kulinarny, a nie szybki lunch „za piętnaście złotych i do widzenia”. Warto więc założyć, że za kilka przekąsek, napój i coś słodkiego zapłacisz więcej niż w zwykłej knajpie, ale też dostaniesz doświadczenie, a nie tylko kalorie. W końcu nikt nie wraca zachwycony ze stwierdzeniem: „było tanio i bez wyrazu”. W przypadku va bene cicchetti liczy się raczej smak, klimat i to przyjemne poczucie, że wieczór miał włoski charakter, nawet jeśli na zewnątrz padał deszcz i życie próbowało zagrać dramat.
Opinie gości – za co chwalą, a za co czasem marudzą?
Opinie o takich miejscach zwykle krążą wokół kilku tematów. Na plus najczęściej wypadają: jakość składników, estetyka podania, przyjemna atmosfera oraz możliwość zamawiania kilku dań do wspólnego stołu. Goście chwalą też klimat, który sprzyja spotkaniom — bez pośpiechu, za to z poczuciem, że uczestniczy się w czymś bardziej stylowym niż zwykłe „chodźmy coś zjeść”.
Zdarzają się też uwagi mniej entuzjastyczne, zwłaszcza jeśli ktoś oczekiwał ogromnych porcji albo rachunku z kategorii „jedliśmy dużo, a zapłaciliśmy mało”. W lokalach opartych na cicchetti trzeba po prostu zrozumieć grę: dostajesz mniejsze porcje, ale za to różnorodność i możliwość testowania wielu smaków. To trochę jak włoska wersja degustacji, tylko z większą ilością uśmiechu i mniejszą szansą, że wyjdziesz z poczuciem gastronomicznego dramatu.
Dla kogo jest ten włoski bar tapas?
To miejsce spodoba się osobom, które lubią dzielić się jedzeniem, próbować nowych smaków i cenią atmosferę bardziej niż sztywne zasady przy stole. Będzie dobrym wyborem na spotkanie po pracy, romantyczną kolację, wieczór z przyjaciółmi albo wtedy, gdy masz ochotę na coś innego niż standardowa pizza i makaron. Jeśli Twoim ulubionym sportem jest zamawianie „jeszcze jednej rzeczy na spróbowanie”, będziesz tu czuć się jak ryba w oliwie.
Docenią je także ci, którzy lubią włoski luz w nowoczesnym wydaniu. Bez przesadnego patosu, za to z dbałością o detale i przyjemnym, miejskim sznytem. To właśnie ten typ lokalu, w którym czas płynie trochę wolniej, a rozmowy robią się lepsze po pierwszym kęsie i jeszcze lepsze po drugim. No i o to chodzi w dobrym cicchetti: nie tylko jeść, ale też celebrować.
Podsumowanie
va bene cicchetti to propozycja dla tych, którzy chcą poczuć włoski klimat w wersji lekkiej, towarzyskiej i pełnej smaków. Małe porcje, przemyślane menu, estetyczne podanie i atmosfera sprzyjająca długim rozmowom sprawiają, że to coś więcej niż zwykły bar. Ceny nie są niskie, ale w zamian dostaje się doświadczenie, które smakuje jak dobrze spędzony wieczór: odrobinę eleganckie, trochę swobodne i zdecydowanie warte zapamiętania.