Frankfurcki orzeł w locie… czy na mieliźnie?

Eintracht Frankfurt – drużyna z tradycjami, pasją i nieprzewidywalnym temperamentem. I choć DFB-Pokal i europejskie puchary nie są im obce, to każdy sezon w Bundeslidze jest dla nich jak emocjonalna kolejka górska – czasem pędzą w górę, czasem suną w dół jak niemiecki rollercoster. Rok 2023 był kolejnym widowiskowym rozdziałem w ich futbolowej przygodzie. Jak wypadają obecnie w ligowych rankingach? Czy ofensywa jeszcze błyszczy, a defensywa przestała przeciekać jak durszlak? Czas rzucić okiem na liczby, tabele… i odrobinę futbolowej magii.

Miejsce w Bundeslidze – gniazdo w środku tabeli?

W sezonie 2022/2023 Eintracht zakończył rozgrywki na 7. miejscu, zdobywając przepustkę do europejskich zmagań przez Ligę Konferencji Europy. Rok 2023 to już kolejny sezon w Bundeslidze, w którym klub z Commerzbank-Areny (czy według nowych namingów – Deutsche Bank Park… pokochajmy komercję!) stara się walczyć o coś więcej niż środek tabeli.

Na początku sezonu 2023/2024 Eintracht Frankfurt prezentował się dość solidnie – nie przegrywał z kretesem, ale też nie zaskakiwał armią kibiców z Waldstadionu jak za czasów pamiętnych batalii z Barceloną w Lidze Europy. Defensywa stała się priorytetem, ale kosztem ofensywy, co oznaczało, że liczba strzelonych bramek nie wywoływała u fanów opadu szczęki, a co najwyżej delikatne uniesienie brwi. Mimo to, frankfurcki orzeł utrzymywał stabilność, gnieżdżąc się zwykle w górnej połowie tabeli – w bezpiecznej, komfortowej strefie, daleko od spadku, ale jeszcze nie pod niebem Ligi Mistrzów.

Statystyki, które (czasem) robią wrażenie

Na papierze Eintracht prezentuje się całkiem solidnie. Obrona? Jedna z bardziej szczelnych w lidze – Frankfurczycy rzadko pozwalają przeciwnikom na futbolowy recital w swoim polu karnym. Bramkarz Kevin Trapp, wciąż elegancki jak James Bond w rękawicach, niejednokrotnie ratował skórę swojej drużynie paradami godnymi galerii sztuki nowoczesnej. W ofensywie różnie bywa – po odejściu kilku kluczowych postaci, jak Filip Kostić, atak momentami stracił swój błysk i przypominał dietetyczny kebab: niby coś tam jest, ale smak jakby mniej imponujący.

W pierwszych kilkunastu kolejkach sezonu 23/24 Eintracht notował średnio 1,3 punktu na mecz – co plasuje ich w kategorii „ambitny średniak z pazurem” w klasyfikacji ligowej, ale nie wśród czołowych drapieżników. Drużyna często remisowała, a kibice – choć generalnie zadowoleni z solidności – tęsknili za starym, nieco bardziej dzikim Frankfurtem.

Europejskie ambicje i co dalej?

Kiedy mówimy „Eintracht”, trudno nie wspomnieć o ich fascynującym flircie z europejskimi rozgrywkami. Po sensacyjnym zwycięstwie w Lidze Europy w 2022 roku, oczekiwania wobec drużyny poszybowały jak niemiecka rakieta w kosmos. Sezon 2023 przyniósł udział w eliminacjach do Ligi Konferencji Europy – i choć nazwa brzmi trochę jak turniej pocieszenia, to dla klubu spoza wielkiej trójki niemieckiej piłki (czytaj: Bayern, Dortmund, RB Lipsk), to świetna okazja na międzynarodowe przetarcie i ładowanie punktów do rankingu UEFA.

Na tle przeciętnych rywali z Europy Środkowo-Wschodniej i Skandynawii, frankfurcki zespół prezentował się dostojnie i – co najważniejsze – efektywnie. Grając regularnie w czwartki, Eintracht starał się równoważyć napięty grafik, jednak czasem mecze niedzielne w Bundeslidze przypominały bardziej sennego niedźwiedzia po dużej porcji miodu niż pełnokrwistego rycerza boiska.

Ranking Eintracht Frankfurt? Stabilność i wiara w przyszłość

Jeśli mielibyśmy stworzyć metaforyczną skalę pod nazwą rankingi Eintracht Frankfurt, powiedzielibyśmy, że drużyna ta znajduje się na stabilnej platformie z ciekawymi perspektywami na rozwój. Nie ma dramatu, nie ma festiwalu triumfów – jest mocna aktualność i baza, na której można budować lepsze jutro.

W oficjalnych rankingach UEFA, Eintracht utrzymuje się wśród top 50 klubów Europy – co zważywszy na ich budżet i ligową konkurencję, jest wynikiem wartym odnotowania. Z kolei lokalne rankingi Bundesligi chłodną pragmatycznością przypominają, że choć orzeł ma skrzydła, to ich rozpiętość zależy od każdej kolejki i kilku transferowych celów na horyzoncie.

Pod względem społecznościowym Eintracht także nie zawodzi – liczba kibiców, atmosfera na stadionie i zaangażowanie w mediach społecznościowych sprawiają, że to klub, który nie stanowi tylko sportowej drużyny, ale manifest życiowej postawy: „Frankfurt nie musi być perfekcyjny, wystarczy, że jest oryginalny”.

Jak pokazują rankingi Eintracht Frankfurt, klub ten trzyma się mocno zarówno w rodzimych, jak i europejskich klasyfikacjach, choć do elity jeszcze kilka kroków. Ale biorąc pod uwagę progres na przestrzeni ostatnich lat – kto wie, może już za chwilę znowu zaskoczą cały futbolowy kontynent?

Eintracht Frankfurt w 2023 roku to klub, który nie boi się balansować na krawędzi między rozsądkiem a marzeniami. Statystyki? Stabilne. Pozycja? Przyzwoita. Styl? Niemiecka precyzja z bohemskim twistem. Choć czasem można mieć wrażenie, że drużyna gra na pół gwizdka, to jednak po cichu buduje swoją wartość i potencjał na przyszłość. Niezależnie czy jesteś kibicem, analitykiem, czy po prostu fanem piwa i piłki – warto mieć na oku ten zespół, bo orzeł z Frankfurtu nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.

Zobacz też:https://meskimokiem.pl/rankingi-eintracht-frankfurt-pozycja-w-bundeslidze-i-europejskie-ambicje-druzyny/