Gdyby Hollywood wymyśliło Annę Sorokin, nikt by nie uwierzył. Ta urodzona w Rosji, wychowana w Niemczech dziewczyna zdobyła tytuł najbardziej stylowej oszustki XXI wieku. Wystarczyło parę przekonujących spojrzeń, dobre ubranie, garść manipulacji oraz niezachwiana wiara w swoją fikcyjną tożsamość, by wkroczyć z impetem do świata nowojorskiej elity jako… Anna Delvey – niemiecka dziedziczka fortuny.
Księżniczka z Instagrama
W dobie selfie, filtrowanych śniadań i sponsorowanych podróży wokół świata, Anna Delvey była królową cyfrowych miraży. Jej profil na Instagramie był jak bajka z luksusowego katalogu – ekskluzywne hotele, couture z wybiegów, a wszystko to podlane nutką „jestem tu, bo mogę. Tyle że jej konto bankowe prezentowało się znacznie mniej imponująco – często było puste jak portfel po Black Friday. Jednak rzeczywistość nie była jej potrzebna. Wystarczyła jej historia. A właściwie – historia o niej.
Klub 5000 dolarów – witaj w Nowym Jorku
Następny przystanek? Nowy Jork. To właśnie tam Delvey zyskała rozgłos, jakiego nie powstydziłby się żaden startup. Przedstawiała się jako niemiecka dziedziczka z zarysowanym planem na stworzenie fundacji artystycznej, która miała zmienić oblicze kultury. Miało być pięknie, majątki miały się przelać z zachwyconych inwestorów na konto fundacji. Problem w tym, że Anna… zapomniała o podstawowym szczególe – pieniądzach. Ale od czego są fałszywe wyciągi bankowe, dobra prezentacja i odrobina niefrasobliwości?
Od hotelowego apartamentu do sądowej ławy
Choć przez pewien czas wszystko szło jak po maśle (a raczej jak po truflowym carpaccio), bańka musiała w końcu pęknąć. Kolejna opóźniona płatność, kolejna wycieczka bez możliwości zapłaty, kolejni znajomi pokrywali rachunki z nadzieją na szybki zwrot. Finansowy domek z kart zaczął się chwiać, a policja przyjrzała się królowej wschodzącego imperium. W 2019 roku Anna została skazana na 4 do 12 lat więzienia za kradzieże i oszustwa sięgające około 275 000 dolarów. Jej proces? Spektakl godny Broadway’u. Stylizacje na sali sądowej komentowano niczym trendy z Fashion Weeku.
Netflix, sława i resocjalizacja „de luxe”
Gdyby ktoś powiedział, że oszustwo może uczynić cię celebrytą – prawdopodobnie miał na myśli Annę Delvey. Po procesie nadszedł czas na medialne żniwa: serial Netfliksa „Inventing Anna” eksplodował popularnością, a sama bohaterka stała się ikoną kultury pop. Co ciekawe, Anna po wyjściu z więzienia dalej utrzymuje się w centrum uwagi. Udziela wywiadów, udziela się w mediach społecznościowych i planuje… własną markę artystyczną. Bo czemu nie? W końcu każdy zasługuje na drugą szansę – zwłaszcza jeśli złamał system z wdziękiem francuskiej aktorki i sprytem wilka z Wall Street.
Anna Delvey – artystka czy oszustka?
Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Dla jednych symbol nowoczesnej symulacji i oszustwa, dla innych – artystka performance, która potraktowała życie jako jedno wielkie płótno. Anna Delvey (właściwie Anna Sorokin) z pewnością zaszła dalej niż wielu start-upowców z rzeczywistym biznesplanem. Jej historia to nie tylko dramatyczny thriller, lecz także komentarz społeczny o świecie wartości, które łatwo dają się nabrać na błyskotki i pozory.
Czy Anna wróci na szczyt? A może ktoś jeszcze dziś uwierzy w jej „nową” tożsamość? Jedno jest pewne – jeśli znowu oszuka świat, przynajmniej zrobi to w dobrym stylu.
Zobacz też:https://slowlifemagazyn.pl/anna-delvey-proces-zycie-i-kontrowersje/