Robert De Niro – aktor, reżyser, producent, posiadacz niezliczonych Oscarów i… pełnoetatowy tata. Choć większość z nas zna go głównie jako twardziela z ekranu (czy ktoś kiedyś zliczył, ilu gangsterów zagrał?), jego prywatne życie to całkiem inny film. Mniej strzelanin, więcej pieluch, szkolnych wywiadówek i dorastających dzieci. I chociaż trudno to sobie wyobrazić, De Niro jako tata to rola, którą odgrywa już od ponad czterech dekad – i bynajmniej nie z użyciem dublera.

Familia De Niro, czyli kto jest kim

Robert De Niro jest nie tylko ojcem, ale i ojcem wielodzietnym – łącznie doczekał się siedmiorga dzieci! Tak, dobrze czytasz – siedmiorga. Chociaż ich twarze rzadko pojawiają się na czerwonym dywanie, każde z nich odgrywa szczególną rolę w życiu aktora – i nie, nie chodzi tylko o doręczanie mu jego porannej kawy.

Dzieci De Niro pochodzą z różnych związków. Najpierw urodził się Raphael, syn z pierwszego małżeństwa z Diahne Abbott. Para adoptowała także córkę Drena, którą De Niro wychował jak własną. Następnie aktor miał bliźnięta – Julian i Aaron – z modelką Toukie Smith. W kolejnym małżeństwie z Grace Hightower na świat przyszli Elliot i Helen Grace. A niedawno, ku zaskoczeniu fanów, De Niro ponownie został ojcem – i to w wieku 79 lat!

Starszego taty życie… w rytmie kołysanek

Narodziny najmłodszej córki, którą aktor powitał w 2023 roku, wywołały niemałe zamieszanie w świecie show-biznesu. „Jak to możliwe, że ktoś urodzony jeszcze przed II wojną światową zmienia pieluchy w erze TikToka?” – pytali internauci. Odpowiedź? Z przyjemnością. Robert De Niro z uśmiechem przyznaje, że rodzicielstwo nie ma wieku. Wie, że czasem trzeba przeczekać fazę buntu, innym razem przetrwać histerię w supermarkecie. Ale jak mówi: „Bycie ojcem to najważniejsza rola mojego życia” – a to mówi gość, który zagrał Vito Corleone!

Każde dziecko – inna historia

Robert De Niro dzieci traktuje z ogromnym szacunkiem i bez względu na ich indywidualne ścieżki, zawsze stara się być obecny. Raphael, najstarszy syn, unika blasku reflektorów i zajmuje się nieruchomościami. Elliot, będący w spektrum autyzmu, stał się jednym z powodów, dla których De Niro głośno mówi o tolerancji i potrzebie zrozumienia. Drena jest reżyserką i aktorką, podążając zdecydowanie artystyczną drogą. Julian i Aaron także trzymają się z dala od Hollywood, a najmłodsza latorośl? Cóż, na razie dominuje w niej apetyt na mleko i drzemki.

Tata De Niro – na planie i poza nim

Nie oszukujmy się – Robert De Niro to człowiek, który może jednego dnia zagrać bossa mafii, a następnego pomagać w składaniu szkolnego modelu wulkanu. Hollywoodowy twardziel nigdy nie wahał się pokazać swojej miękkiej strony. W wywiadach często dzielił się swoimi refleksjami na temat rodzicielstwa, przyznając, że nie jest to łatwe zadanie, ale jedno z najbardziej satysfakcjonujących. Zresztą, jak sam mówi: „Z dziećmi nie ma scenariusza – wszystko jest na żywo.”

Życie rodzinne spod znaku Oskara

Czas spędzany z dziećmi to dla De Niro coś więcej niż obowiązek – to przywilej. Choć zabiegany grafik i plany zdjęciowe próbowały wielokrotnie rozbić ten rodzinny reżim, aktor często rezygnował z projektów, aby być blisko najbliższych. Dla niego najważniejsze wydarzenia to nie premiery filmowe, a urodziny dzieci, ich pierwsze kroki czy sukcesy w szkole. Bo przy całej swojej filmowej aurze – Robert De Niro dzieci stawia na piedestale.

A jeśli chcesz poznać jeszcze więcej faktów na temat tego, jak wygląda życie prywatne hollywoodzkiej legendy, koniecznie sprawdź Robert De Niro dzieci – tam znajdziesz całą sagę rodzinną!

Robert De Niro zagrał mnóstwo legendarnych ról w swojej karierze, ale jak sam twierdzi – ta najważniejsza to rola ojca. Jego dzieci, choć różne, wyrastają w cieniu nie tyle jego sławy, co jego troski, poczucia humoru i miłości. Czy myśleliście, że De Niro potrafi tylko groźnie patrzeć spod brwi? Błąd! Potrafi też zwinąć w kulkę parę skarpetek, poczytać bajkę na dobranoc i być największym kibicem na szkolnym meczu. Bo jak to mówią – świetnych aktorów jest wielu, ale dobrych ojców… tych się nie recenzuje.