Długość życia a wzrost – czy jedno faktycznie wpływa na drugie? Na pierwszy rzut oka wydaje się, że takie pytanie zadają sobie tylko naukowcy w białych kitlach i fani statystyki. Ale jeśli kiedykolwiek spojrzałeś w lustro i pomyślałeś „Czy to, że mam 1,65 m oznacza, że dożyję 105?”, to jesteś w dobrym miejscu. Dziś prześwietlamy temat długości życia wśród niższych osób z humorem i odrobiną nauki. Gotowi? Zapinamy pasy, obuwie ortopedyczne i ruszamy!

Geny, kalorie i rozmiar – czy niscy faktycznie mają lepiej?

Nie, to nie żart. Istnieją badania naukowe wskazujące, że osoby o niższym wzroście mogą żyć dłużej. Jak to możliwe? Otóż nasze ciała, choć cudownie skomplikowane, działają na dość prostej zasadzie: im mniej do podtrzymania, tym mniejsze zużycie energii. A więc mniej centymetrów = mniej pracy dla serca, mniej stresu dla stawów i mniej zapotrzebowania kalorycznego. To trochę jak z autem – mały hatchback zazwyczaj pali mniej niż SUV. Wyjątkiem są tutaj, rzecz jasna, hatchbacki napędzane pizzą i piwem – czyli większość z nas.

Ile żyją niscy ludzie? Odpowiadamy!

Już słychać to pytanie niczym echem z komentarzy na forach internetowych: „No dobrze, ale ile żyją niscy ludzie?”. Odpowiedź brzmi: statystycznie nieco dłużej niż ich wyżsi znajomi. Badanie z Honolulu (nie, to nie tytuł komedii romantycznej), przeprowadzone wśród japońskich Amerykanów, wykazało, że niżsi mężczyźni mieli większe szanse dożyć setki niż ich wyżsi rówieśnicy. Czemu? Hipotez jest kilka: niższy poziom hormonu wzrostu (kojarzonego z ryzykiem raka), mniej przeciążeń dla organów wewnętrznych i – to już czysta biologia – większa ekonomiczność organizmu.

Mity znoszone do poziomu podłogi

Zanim jednak niższe osoby zaczną planować przyjęcie z okazji 100. urodzin, warto rozbić kilka mitów. Mit numer jeden: wzrost determinuje długość życia. Błąd. To tylko jedna z wielu zmiennych – obok genów, stylu życia, diety i szczęścia (bo przejście przez ulicę przy czerwonym świetle obniża szanse na długowieczność, niezależnie od wzrostu). Mit numer dwa: niscy są automatycznie zdrowsi. Także nieprawda. Można być niskim i zjadać cheeseburgery na śniadanie, lunch i kolację – i żadne statystyki nie pomogą.

Długość życia a styl życia – nie samym wzrostem człowiek żyje

Choć pytanie „ile żyją niscy ludzie” może wyglądać na jednoznaczne, rzeczywistość jest bardziej skomplikowana. Styl życia odgrywa tu pierwsze skrzypce. Regularna aktywność fizyczna, dieta oparta na warzywach a nie na paczkach chipsów, rzucenie palenia, ograniczenie stresu – to wszystko znacznie bardziej wpływa na długość życia niż nawet najdokładniejszy centymetr krawiecki. Co więcej, wyniki badań często różnią się między krajami, kulturami i pokoleniami, więc jeden wzór nie pasuje do każdego.

Evolution says: mniej znaczy więcej?

Niektórzy naukowcy sugerują, że ewolucja może faworyzować mniejsze ciała – są bardziej wydajne, szybciej się dojrzewają i… po prostu dłużej działają. Trochę jak stare Nokie – małe, niewzruszone i niezniszczalne. W końcu, łącząc biologię z żartem, można by powiedzieć, że bliżej ziemi to i trudniej upaść. A może w tym wszystkim chodzi o to, że osoby niższe, przez całe życie uczone „udowadniania” swojej wartości, przykładają większą wagę do zdrowego stylu życia i samokontroli? Kto wie, być może tu kryje się prawdziwy tajemniczy klucz do długowieczności.

Ostatecznie wydaje się, że wzrost może mieć pewien wpływ na długość życia, ale nie jest to wyrok ani błogosławieństwo. Dla wielu może być to pocieszenie: że przysłowiowe „małe jest piękne”, ale też – potencjalnie – długowieczne. A więc niezależnie od tego, czy masz 1,55 m czy 2 metry wzrostu, najważniejsze to dbać o siebie, jeść warzywa i unikać dreszczy na widok bieżni. Bo czasem nawet geny mogą nie pomóc, jeśli codziennie jadasz jak Królewna Śnieżka po diecie Big Macowej.

Przeczytaj więcej na: https://meskimagazyn.pl/ile-zyja-niscy-ludzie-dlugosc-zycia-a-wzrost-badania-i-fakty-naukowe/.